Ocieplenie
Mąż całe lato walczył z ociepleniem domu. W końcu mu się udało przed zimą położyć cały styropian i zaciągnąć klejem.
Mąż całe lato walczył z ociepleniem domu. W końcu mu się udało przed zimą położyć cały styropian i zaciągnąć klejem.
Czas tak pędzi, że nawet nie zauważyliśmy że minął ponad rok jak nie wstawiliśmy żadnego zdjęcia na blogu, a przecież co nieco się zmieniło na naszej budowie . Więc teraz w telegraficznym skrócie fotorelacja z poczynań mojego męża, który od momentu zamknięcia stanu surowego działa sam na budowie. Powoli małymi kroczkami pchamy do przodu.
Długo zastanawialiśmy się nad schodami. Miały być całe drewniane, ale w końcu doszliśmy do wniosku, że w naszym domku nie będzie miejsca na pomieszczenie gospodarcze i postanowilismy wykorzystać miejsce pod schodami i poprostu je zabudować. Dlatego wylaliśmy schody betonowe.
Od poprzedniej zimy dogrzewamy sie pieckiem.
Strasznie dawno nas nie było na blogu. Najpierw był zasłużony urlop a później czas tak szybko zleciał, że nawet nie wiemy kiedy nastał październk. W ciągu prawie 3 miesięcy troszkę sie u nas pozmieniało. Podczas naszego urlopu ekipa, która stawiała nam domek dokończyła swoje prace tzn. wylała taras z tyłu domu i wejście z przodu. Następne przybyła ekipa od okien oraz od drzwi i bramy garażowej. I w ten oto sposób zrobił nam się stan surowy zamknięty. A poniżej kilka zdjęć.
Bok domu
Widok od strony tarasu
Brama garażowa
W dniu dzisiejszym zakończyliśmy pierwszy etap budowy naszego wymarzonego domku. Mamy stan surowy otwarty. Pożegnaliśmy ekipę, która przez ostatnie miesiące była za nami. Trochę pusto się zrobiło. Ale jeszcze się spotkamy na wylaniu tarasu oraz wejścia. Bardzo im dziękujemy za świetną pracę. A my udajemy się na zasłużony urlop, a zaraz po powrocie za około dwa tygodnie będą wstawiać okna i bierzemy sie do pracy wewnątrz.
Nikodem- najmłodszy w rodzinie sprawdza poprawność zamontowania okien dachowych oraz podziwia widoki.
Komentarze